WP Ważny temat
Partner Ważnego Tematu czytaj ten artykuł
Elżbieta Dzikowska, słynna podróżniczka, która zainspirowała do poznawania świata całe pokolenia globtroterów, jest też pasjonatką i kolekcjonerką biżuterii etnicznej. W swoim albumie "Biżuteria Świata" zabiera czytelników w podróż w poszukiwaniu wyjątkowych ozdób. Spotykamy się w jej przesyconym egzotyką domu i rozmawiamy o biżuterii, jaka od wieków towarzyszy ludziom w różnych zakątkach świata.

Zacznijmy od najważniejszego pytania. Czemu biżuteria jest tak ważna dla kobiet we wszystkich kulturach?
Biżuteria spełniała na początku funkcję amuletów i talizmanów – można to zaobserwować na całym świecie. Chroniła przed różnymi dopustami losu, a dopiero potem zaczęła spełniać funkcję zdobniczą. Co ciekawe od zarania dziejów nosili ją głównie mężczyźni, a dopiero od średniowiecza zyskała szeroką popularność wśród kobiet. To właśnie mężczyźni obdarowując kobiety ozdobami sprawili, że zaczęła ona odgrywać tak istotną rolę. Panowie w ten sposób dogadzali swoim ukochanym, a kobiety przez ozdabianie się, chciały być jeszcze piękniejsze. W ten sposób biżuteria stała się najlepszym i ponadczasowym prezentem dla kobiet.

Źródło: Archiwum prywatne

Biżuteria to wciąż nie tylko ozdoba, ale często amulet. Na przykład słynne tybetańskie kamienie dżi.
Kiedyś dostałam w Ladakhu kamienie dżi, ale nie wierzę, że są prawdziwe. Bardzo trudno jest je znaleźć i są bardzo kosztowne. Mieszkańcy Ladakhu przekazują je sobie z pokolenia na pokolenie, aby strzegły ich od nieszczęścia. W tym rejonie te niepozorne kamienie są cenniejsze niż diament, którego wartość jest tam z kolei niedoceniana. W różnych kulturach na wszystkich kontynentach tradycja przypisuje półszlachetnym kamieniom rozmaite cechy. Na przykład chronią ludzi przed chorobami czy plagami, oczyszczają ze złej energii. Ciekawe, że na całym świecie panuje wierzenie, że biżuteria chroni przed epilepsją, dlatego małym dzieciom nad kołyską wieszano koralik. Ale znane są też inne właściwości kamieni. W starożytnym Rzymie gladiatorzy wszywali kawałek bursztynu w szaty, aby wzmocnić swoje siły. W starożytnej Grecji natomiast zalecano pić wino z ametystowych kielichów, co miało ustrzec przed kacem...

Tak samo szamani, którzy umieszczają w swoim rytualnym stroju zawsze czerwony element.
Tak, wszędzie na świecie czerwień ma magiczną moc. Czy to w Mongolii, Peru czy w Meksyku zawsze pojawia się czerwony element, czasem nawet w postaci zwykłej małej wstążeczki. Ma on chronić przed złą energią, z jaką szamani mają do czynienia w swoich praktykach oraz przed nieznanym światem. Biżuteria bywa także amuletem nawet po śmierci człowieka. W wielu kulturach niektóre kamienie, na przykład nefryt, były przepustką w zaświaty. Wkładano je zmarłym do ust, wierząc, że ułatwi im to drogę do wieczności. Na wszystkich kontynentach w grobowcach znajdowano biżuterię. Miała służyć po śmierci, ale też strzec zmarłego i ułatwiać życie pozagrobowe. Tak było ze znaleziskami w grobowcu Tutanchamona, czy Pakala - władcy Majów.

Jakie sygnały wysyła biżuteria?
Niewątpliwie ozdoby mają nas wyróżniać – na przykład moim wyznacznikiem jest duża biżuteria. Ozdoby charakteryzują, ale też symbolizują różne role i statusy społeczne - dygnitarzy, władców, duchownych. Nie jest tak, że każdy może nosić wszystko. Perak, najcięższa biżuteria świata noszona przez kobiety w Ladakhu, ma ilość rzędów wysadzanych turkusami odpowiadającą pozycji kobiety, która go nosi. Jednak nie tylko ilość jest ważna, ale i rodzaj ozdób. Przecież nie każdy może nosić koronę lub berło. W różnych kulturach biżuteria świadczy też o dokonaniach danego człowieka. Do Muzeum Podróżników im. Tony'ego Halika przywiozłam z Etiopii ozdobę z zęba nosorożca, który miał prawo nosić tylko ten, kto upolował duże zwierzę. Tak samo tatuaże – w stanie Nagaland w Indiach, zamieszkałym niegdyś przez plemiona łowców głów, tatuaż na twarzy mógł nosić tylko ten, kto zabił wroga.

Czy biżuteria nieodłącznie wiąże się z zamożnością?
W wielu kulturach biżuteria traktowana jest od dawna jako swego rodzaju lokata. Kiedyś w Polsce liczba korali wnoszonych przez dziewczynę w posagu, jasno świadczyła o jej majętności. W Meksyku w stanie Oaxaca Indianie lokują swoje oszczędności w naszyjnikach ze złotych koralików. Jeżeli zachodzi potrzeba, po prostu je sprzedają. W różnych kulturach biżuteria ma różną wartość. Nie wszędzie najcenniejsze są diamenty i złoto. W Nowej Gwinei nie każdego wodza stać na to, aby nosić naszyjnik z muszelek kauri, który uznawany jest tam za skarb warty kilka świń. Często też najcenniejsze ozdoby nie są na sprzedaż, a zmieniają swego właściela tylko zgodnie z nakazem tradycji – na przykład perak w Ladakhu przekazywany jest córkom przez ich matki. Chcąc kupić gdzieś naprawdę wyjątkowe etniczne przedmioty, potrzebujemy na to często zgody całej rodziny

A gdzie widziała pani najciekawsze ozdoby noszone przez mężczyzn?
Męska biżuteria ma przede wszystkim funkcje użytkowe. Ciekawe, że powtarzającą się ozdobą niemal każdego mężczyzny w różnych zakątkach ziemi jest broń. Zwykle jest ona bogato dekorowana, a często inkrustowana. W Jemenie widziałam chłopców już w wieku kilku lat, noszących piękne sztylety zdobione kamieniami. Choć sami byli skromnie ubrani, to ich kindżały prezentowały się niezwykle pięknie. Z kolei w Etiopii najcenniejszą męską "biżuterią" stał się kałasznikow, w dodatku często też ozdabiany różnymi malowidłami i piórami... Ale na szczęście są też inne męskie ozdoby - na przykład w Mongolii mężczyźni dekorują swoje pasy oraz siodła ozdobnymi guzami z cennych metali.

Olbrzymia kolekcja biżuterii etnicznej zgromadzona została przez panią w Muzeum Podróżników im. Tony'ego Halika w Toruniu. Które z pamiątek przywiezionych z podróży uważa pani za najciekawsze?
Znajdują się tam przedmioty, które przywiozłam z różnych krajów. Najbardziej ozdobny jest według mnie wschód – Iran, Jemen, Indie, Ladakh... Jednak najwięcej eksponowanej tam biżuterii pochodzi z Chin. Piękne ozdoby są też z Etiopii, z doliny rzeki Omo – kolebki ludzkości. Jej mieszkańcy dekorują się tam na wiele sposobów - kobiety samodzielnie wykonanują naszyjniki, będące wręcz ich odzieżą, a malunki na ciele są często działami sztuki.

Źródło: Archiwum prywatne

W którym z krajów można zobaczyć najbardziej efektowną biżuterię codzienną?
W Birmie i Tajlandii kobiety z plemienia Padaung noszą metalowe obręcze wydłużające ich szyje. Zakładane są one dziewczynkom już w wieku kilku lat i potem są dokładane kolejne. To dla nich strój na całe życie, w którym wykonują wszystkie codzienne czynności. Tak samo kobiety z plemienia Bonda w Indiach, czy Himba w Namibii noszą obręcze na szyjach, nadgarstkach oraz łydkach i pracują w nich normalnie w polu. Ale równie ciekawe miejsce to Etiopia i plemię Karo, gdzie tradycyjnie dekoruje się ciało poprzez malowanie i skaryfikację – to też swego rodzaju biżuteria, jedna z pierwszych w ogóle, którą nosi się zawsze.

A bez czego pani nie wychodzi z domu?
Zawsze jak gdzieś wychodzę zakładam pierścionki, aczkolwiek na co dzień noszę je skromne. Choć i tak niektórzy uważają, że są bardzo duże. Wychodząc bez biżuterii, czułabym się niepełna. Jednak zawsze jak wracam do domu, jeszcze zanim zdejmę płaszcz, najpierw zdejmuję biżuterię. Urodziłam się pod znakiem diamentu i ametystu, jednak wolę ozdoby z turkusu, koralu, a ostatnio z czarnego dębu... Po prostu nie lubię jak się błyszczy. Na specjalne okazje uwielbiam teraz nosić biżuterię, którą tworzy dla mnie Andrzej Kupniewski. Powstaje ona przy moim współudziale, gdyż podczas swoich podróży zawsze wybieram i przywożę jakieś ciekawe kamienie właśnie w tym celu.